Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Popijarska 2, 24-300 Opole Lubelskie
Pokaż na mapie
http://archidiecezjalubelska.pl/parafia/?id=102197
Dodaj relację z tego kościoła
Źródła danych adresowych

Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")

Nazwa Adres Strona
OpenStreetMap Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Popijarska 2, 24-300 Opole Lubelskie http://archidiecezjalubelska.pl/parafia/?id=102197
1 Parafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu Lubelskim ul. Popijarska 2, 24-300 Opole Lubelskie https://paraopolelub.natan.pl

Oceny i komentarze (1)

Złożenie aktu apostazji

1) Wizyta tydzień wcześniej, zapytałem siostry w kancelarii, kiedy mogę wpaść do proboszcza, bo "sprawę mam". Będzie w czwartek, proszę wpaść. 2) 24.12, godz. 9, wpadam do kancelarii, proboszcz Krzysztof Kozak na miejscu. Proszę o odpis ze świadectwa chrztu, "A do czego on będzie?" - "Do apostazji, od razu mam ze sobą też papiery, więc za jednym razem chciałabym załatwić". Nie robił problemów, zaczął szukać, jedyne co, to kiedy wyczaił, że moi rodzice to jego bliscy ziomkowie z pielgrzymek, zszedł z per pan/pani na "skarbie" (ale spoko, ja z tym nie mam problemu, znam go od dziecka itd., nieszkodliwe to było, gdybym był kim innym to by pewnie był bardziej formalny). Dał odpis, ja od razu dałem papiery, na miejscu wszystkie podpisałem, oddał mi jedną kopię dla mnie ze swoim podpisem, pieczęcią, etc., dwie pozostałe położył sobie z boku. Powiedział, że wyśle to w wolnej chwili po świetach i załatwione, dopytałem, czy jakoś za miesiąc już będzie wszystko ogarnięte, adnotacja w księdze chrztu, itd. - tak, jak będę chciał to mogę wpaść sprawdzić. Wszystko trwało jakieś 20 min. Nie przeprowadzał rozmowy - myślę, że z kilku powodów: 1) napisałem o swiadomości konsekwencji w oświadczeniu woli; 2) napisałem też, że nie akceptuję dogmatów wiary chrześcijańskiej i nie uznaję swojego chrztu; 3) zna bardzo dobrze moich rodziców, pewnie stwierdził, nie ma co się kłócić i psuć sobie relacji z moimi starszymi. Był jakiś small talk, pożartowaliśmy, że ja już tyle lat mam, starość nie radość, bierzmowanie tak dawno!, ale generalnie większość po ciuchutku, więcej gadał z kurierem, który wpadł w trakcie wypisywania odpisu chrztu niż ze mną. Czułem stresik, ale jak zobaczyłem, że nie ma zamiaru się kłócić, to generalnie jak załatwianie sprawy w urzędzie. Daję okejkę, ale na razie 4.5/5, będzie 5/5, kiedy się upewnię, że zostało faktycznie załatwione, ale nie mam obaw.