Kościół Wniebowstąpienia Pańskiego

Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-777 Warszawa
Pokaż na mapie
https://www.wniebowstapienie.pl/
Dodaj relację z tego kościoła
Źródła danych adresowych

Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")

Nazwa Adres Strona
OpenStreetMap Kościół Wniebowstąpienia Pańskiego Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-777 Warszawa —
1 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie al. Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-777, Warszawa https://www.wniebowstapienie.pl/
2 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie al. Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-777, Warszawa —
3 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego al. KEN 101, 02-777 Warszawa —
4 Kościół Wniebowstąpienia Pańskiego Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa, Poland —
5 Kościół Wniebowstąpienia Pańskiego Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa https://www.wniebowstapienie.pl/
6 Kościół pw. Wniebowstąpienia Pańskiego Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa https://www.wniebowstapienie.pl/
7 Kościół pw. Wniebowstąpienia Pańskiego Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa https://www.wniebowstapienie.pl/
8 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa —
9 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie Aleja Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-722 Warszawa, Polska —
10 Parafia Rzymskokatolicka Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie al. Komisji Edukacji Narodowej 101, 02-777, Warszawa —

Oceny i komentarze (10)

Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

Spotkanie było bardzo nieprzyjemne, zakonnica i ksiądz straszyli mnie, że nie będę mogła ochrzcić dzieci, bo wiadomo, że kolejnym krokiem po apostazji jest chrzest dziecka xD Rozmawiali też o mnie w 3 osobie, jakby wcale nie było mnie obok. Miałam wrażenie, że zakonnica specjalnie wypisuje ten akt strasznie wolno żeby jak najwięcej mi nagadali. I wszystko oczywiście ex cathedra, bo przecież traktowanie z góry najbardziej przekonuje ludzi do kościoła ;) Na koniec kazali mi zapłacić 20 zł, albo nie wydadzą. Właściwie tak się spodziewałam, bo ta parafia zawsze wyciąga masę pieniędzy, a w przeszłości też zakonnica potrafiła gwizdać jak za mało dałam. Strasznie się cieszę, że to był ostatni raz tam, na szczęście potem sama apostazja w innej parafii poszła bardzo łatwo i szybko :)

kobieta, wykształcenie wyższe trudność: średnio
Złożenie aktu apostazji

Spotkanie przebiegło bardzo sprawnie i przyjemnie. Ksiądz podpisał dokumenty bez jakichkolwiek zbędnych pytań ani wypytywania o powody mojej decyzji. Całość trwała mniej niż 5 minut.

2023-07-26, mężczyzna, 18 lat trudność: łatwo
Złożenie aktu apostazji

Ogólnie to spotkanie trwało maksymalnie 10 minut. Ksiądz proboszcz postraszył mnie chorobami psychicznymi, samobójstwem i innymi takimi. Nie chciał na mnie patrzeć. Ale jakoś nie miał problemu podpisać dokumentów. Tym co mówił uświadomi mnie w słuszności, mojej decyzji i też mu to powiedziałem. Lekko się zagotował, ale ważne że nie stwarzał problemów.

2023-05-10, mężczyzna, 22 lat, wykształcenie średnie trudność: średnio
Odbiór odpisu aktu chrztu z adnotacją o apostazji (po apostazji)

Bezpośrednio po oddaniu aktu apostazji, ok

kobieta, 30 lat, wykształcenie wyższe trudność: łatwo
Złożenie aktu apostazji

Mogło trwać krócej ale obie strony były zainteresowane uczciwą rozmową, ponad godzinę

kobieta, 30 lat, wykształcenie wyższe trudność: łatwo
Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

Bardzo sympatycznie, pytanie o moją motywację, otwarta dyskusja

kobieta, 30 lat, wykształcenie wyższe trudność: łatwo
Złożenie aktu apostazji

W dniu gdy przyszłam pierwszy raz odbiłam się od drzwi (wraz z moją osobą partnerską), poinformowana przez zakonnicę, że nie ma proboszcza (mimo dyżuru). Już na samo „dzień dobry” z mojej strony zamiast „szczęść Boże” widziałam strach w oczach tej kobiety. Gdy poszłam tam drugi raz zakonnica (najwyraźniej nadal w roli sekretarki proboszcza) poinformowała mnie, że proboszcz jest zajęty. Była zakłopotana i nie wiedziała do końca co ze mną zrobić w końcu przyjęła akty chrztu i powiedziała, żeby przyjść za 2 tygodnie, bo musi to podpisać biskup. Minęły dwa tygodnie - nie było listu od biskupa. W końcu 5 tygodni po pierwszej wizycie w tej parafii, siostra skierowała nas do jakiegoś młodego księdza w „gabinecie proboszcza” najwyraźniej zastępującego go w papierowej robocie. Okazało się, że apostatów jest cały segregator. Młody ksiądz był uprzejmy i nawet serdeczny. Powiedział, że nie jesteśmy pierwsi. Na do widzenia powiedział „powodzenia” z na prawdę szczerym uśmiechem. A zakonnica powiedziała, że „żal jej nas” Podsumowanie? Nigdy nie widziałam proboszcza na oczy (Najwyraźniej tak też się da z sukcesem zrobić apostazję) Cały proces od momentu zadzwonienia do parafii chrztu do otrzymania aktu apostazji jakieś 2 miesiące… Emocje: niewiarygodna ulga

kobieta, 26 lat, wykształcenie wyższe trudność: średnio
Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

po kontakcie email - parafia odmowila wysyłki aktu chrztu na adres domowy; wysłali natomiast do parafii zamieszkania

kobieta, 27 lat, wykształcenie średnie trudność: średnio
Złożenie aktu apostazji

Zero problemów. Poszłam bez umawiania się razem z siostrą, która odbierała akt chrztu. Ze dwa-trzy głupie komentarze się trafiły, ale nic specjalnie kontrowersyjnego. Ksiądz bardzo kulturalny, spokojny, dokładny. Nie kręcił nosem, nie próbował przekonywać. Szybko poszło :)

2021-02-05, kobieta, 31 lat, wykształcenie wyższe trudność: łatwo
Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

Generalnie przerwałem zakonnicy ploteczki telefoniczne. Zapytała po co akt chrztu - nie kłamałem, więc chciała mnie spławić mówiąc, że do apostazji to one nie chce wypisać i musi ksiądz. Powiedziałem, że przyjechałem daleko i nie będę czekał specjalnie, bo mi się spieszy i i tak będę musiał rozmawiać z księdzem w swojej parafii podczas składania. Zgodziła się (ale byłem gotowy włożyć buta w drzwi i czekać aż wypisze). W trakcie trochę gadała głupot o miłości JP2 do młodzieży i głupocie (i opętaniu przez demony) dzisiejszej młodzieży, bo przecież kto mądry „odchodzi od Boga”. Cieszę się, że pandemia pozwoliła mi siedzieć tam w maseczce, bo uśmiech słuchając tych głupot mi nie schodził z twarzy.