Proboszcz przyjął mnie w godzinach dyżurowania w biurze parafialnym (nie było konieczności umawiania), całość trwała maksymalnie 2 minuty. Żadnych pytań, wszystko zgodnie z procedurami, na koniec życzył wszystkiego dobrego. Czułam się jak w urzędzie, bez osądów, a nawet sprawniej. O adres zamieszkania także nie zostałam spytana, polecam to miejsce.
Kościół pw. Świętej Anny
Jana Matejki 43, 60-744 Poznań Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Świętej Anny | Jana Matejki 43, 60-744 Poznań | https://swanna.archpoznan.pl |
| 1 | Parafia pw. Świętej Anny w Poznaniu | Limanowskiego 13, 60-744 Poznań | — |
| 2 | Parafia św. Anny w Poznaniu | ul. Limanowskiego 13, 60-744 Poznań | https://swanna.tami.pl/ |
| 3 | Parafia p.w. św. Anny | ul.Limanowskiego 13, 60-744 Poznań | — |
| 4 | Kościół świętej Anny | Limanowskiego 13, 60-744 Poznań | https://swanna.tami.pl/ |
| 5 | Parafia pw. Świętej Anny w Poznaniu | Limanowskiego 13, 60-744 Poznań | — |
Oceny i komentarze (5)
Mega szybko. Pytanie było jedno, czy jestem pewna i świadoma swojej decyzji. Apostazji nawet nie czytał, podpisał się i powiedział że na wpis do księgi chrztów trzeba czekać około miesiąc. Na koniec życzył mi miłego dnia i się pożegnaliśmy. Lepiej być nie mogło
Wszystko przebiegło bardzo szybko i sprawnie. Zgłosiłem się na dyżur proboszcza. Świeckiej pracownicy kancelarii oznajmiłem w jakiej sprawie chcę się zobaczyć z proboszczem. Musiałem poczekać kilka minut na korytarzu bo ksiądz miał gości. Kiedy zostałem poproszony do gabinetu, wiadomo już było w jakiej sprawie przychodzę. Proboszcz był niezwykle otwarty, wręcz przyjazny. Nie wymagał okazania dowodu. Spojrzał na tekst wniosku i poprosił o powstanie. Zapytał czy potwierdzam to wszystko, co napisałem. Ucieszył się, że dostarczyłem dwa egzemplarze i nie musi robić kopii dla Kurii. Podpisał przyjęcie. Wpisał na swoim egzemplarzu mój adres do korespondencji - po zapytaniu czy życzę sobie otrzymać poświadczenie o wpisie w księdze chrztu pocztą ? Na koniec pożegnał mnie dobrym słowem i serdecznym uściskiem dłoni.
Spotkanie przebiegło bezproblemowo, bez zbędnych pytań i filozoficznych rozmów. Zostałem obsłużony przez pracownicę biura parafialnego, ale ksiądz proboszcz znajdował się w pomieszczeniu obok przy otwartych drzwiach - słyszał treść naszej rozmowy.
Miód cud malina, bez żadnych problemów, a wręcz życzliwie i z dobrym słowem na do widzenia