Proboszcz wydał świadectwo chrztu bez zbędnych pytań.
Kościół pw. Świętego Stanisława Biskupa Męczennika w Andrychowie
Starowiejska 30, 34-120 Andrychów Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Świętego Stanisława Biskupa Męczennika w Andrychowie | Starowiejska 30, 34-120 Andrychów | https://diecezja.bielsko.pl/parafia/36,andrychw_witego_stanisawa_bm |
| 1 | Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika | Starowiejska 30, 34-120 Andrychów | https://www.stanislaw-andrychow.pl/ |
| 2 | Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika w Andrychowie | Starowiejska 30, 34-120 Andrychów | https://www.stanislaw-andrychow.pl/ |
| 3 | Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika | Starowiejska 30, 34-120 Andrychów | https://www.stanislaw-andrychow.pl/ |
| 4 | Parafia rzymskokatolicka św. Stanisława biskupa i męczennika | Starowiejska 30, 34-120 Andrychów | — |
Oceny i komentarze (4)
Trafiłem akurat na bardzo miłego księdza, młody, nosił okulary, nie utrudniał niczego, wystawił pełny odpis chrztu, zachowywał się bardzo przyjaźnie i ogólnie było jak najbardziej super.
Jak tylko dzwoniłem do parafii z pytaniem, czy naniesiono już adnotację o akcie apostazji na mój akt chrztu, a telefon odbierał proboszcz, to spotykałem się z odpowiedziami w stylu: "nie wiem", "nie ma mnie w parafii", "proszę zadzwonić później". Musiałem zadzwonić do Kurii Diecezjalnej Bielsko - Żywieckiej, by dowiedzieć się, gdzie znajdują się moje dokumenty i na jakim są etapie. Ta rozmowa potoczyła się sprawnie i bezproblemowo. Gdy dowiedziałem się, że dokument trafił do parafii chrztu, zdecydowałem, że poczekam jeszcze dwa tygodnie i odbiorę akt chrztu z adnotacją o apostazji. Ksiądz, który był wtedy w kancelarii, trochę "kręcił", dzwonił do proboszcza czy może ten dokument wydać, ale byłem zdeterminowany, by wyjść z tym, po co przyszedłem, i tak się stało.
Zacznę od tego, że kancelaria nie odpowiadała na maile. Telefonicznie udało mi się uzgodnić datę, kiedy mogę podjechać po odpis aktu chrztu (o wysyłce nie było mowy). Wtedy natrafiłem na proboszcza, który miał dyżur. Gdy usłyszał, w jakich celach jest mi potrzebny ten dokument, to stwierdził że mnie nie wpuści i żebym przyszedł innego dnia. Przedstawiłem proboszczowi swoje prawa, jednak niczym to nie poskutkowało, więc stwierdziłem, że zrobię tak jak mi powiedział. Na szczęście, gdy przyjechałem do parafii drugi raz, to trafiłem na naprawdę przyjemnego księdza, który nie miał żadnych problemów z wydaniem mi dokumentu, był bardzo uprzejmy i przyjacielsko nastawiony. Więc odbyło się bez skargi.