Proboszcz był średnio sympatyczny - oczekiwał ode mnie danych których nie chciałam podawać (nr dowodu 🤡). Kłócił się ze mną że lepiej wie co potrzeba do wypisania się z kościoła. Koniec końców - podpisał i wyszłam. Ksiądz twierdził że zostanie mi wysłane potwierdzenie wypisania z kościoła - to się pewnie okaże po czasie że jak zwykle bywa z KK - kłamał. P.S: Zaznaczę również że odpis aktu chrztu ma ważność - 3 miesiące. Nie przyjął rezygnacji z kościoła od mojego partnera który miał odpis aktu chrztu z 2021 roku. Czekamy aż parafia wyśle nowy.
Kościół pw. Świętego Maurycego
Generała Romualda Traugutta 36, 50-418 Wrocław Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Świętego Maurycego | Generała Romualda Traugutta 36, 50-418 Wrocław | — |
| 1 | Kościół p. W. Św Maurycego | Generała Romualda Traugutta 34, 50-402 Wrocław | — |
| 2 | Parafia pw. św. Maurycego | ul. Traugutta 34 50-402 Wrocław | https://www.maurycy.parafia.info.pl/index.php |
| 3 | parafia rzymskokatolicka pw. św Maurycego we Wrocławiu | Generała Romualda Traugutta 34, 50-402 Wrocław | https://www.maurycy.parafia.info.pl |
| 4 | Kościół pow św Maurycego we Wrocławiu | 50-420 Wrocław, Gen R. Traugutta 34 | — |
| 5 | Parafia pw. Świętego Maurycego | Gen. R. Traugutta 34, 50-402 Wrocław | — |
Oceny i komentarze (5)
Przyjął mnie pewny siebie ksiądz, młody. Bardzo niesmacznie komentował moje uzasadnienia, co chwile wychwalając postęp kościoła. Stwierdził, że trzeci egzemplarz jest zbędny bo skoro umiem powołać się na dekret KEP to wiem, że nie ma takiego obowiązku i podziękował. Do proboszcza nie chciał mnie przekierować. Szczerze obawiam się, że końcowo w księdze chrztu zabraknie adnotacji o apostazji.
Spotkanie trwało 10 minut, składaliśmy oświadczenie woli we dwoje. Żadnych problemów, spokojnie, profesjonalnie.
Brak komentarza
Spotkanie trwało ok. 15/20 minut. Nie jestem w stanie powiedzieć czy ksiądz, z którym rozmawiałam był proboszczem (ciężko stwierdzić po zdjęciach, ale raczej był to któryś z młodszych księży). Z samym faktem mojego przyjścia nie miał problemu, jednak w średnio miły sposób były komentowane niektóre moje argumenty. Na koniec stwierdził, że nic mi nie będzie podpisywał, bo "skoro jestem taka mądra i czytałam dekret, to chyba wiem, że on nie ma takiego obowiązku". Finalnie po prawie 2 miesiącach otrzymałam informację o wpisie do księgi chrztów, więc wywiązał się z obowiązku przekazania dokumentów.