Kościół pw. Świętego Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej

Świętego Maksymiliana Kolbego 1, 43-300 Bielsko-Biała
Pokaż na mapie
https://diecezja.bielsko.pl/parafia/11,bielsko_biaa_witego_maksymiliana_kolbego
Dodaj relację z tego kościoła
Źródła danych adresowych

Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")

Nazwa Adres Strona
OpenStreetMap Kościół pw. Świętego Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej Świętego Maksymiliana Kolbego 1, 43-300 Bielsko-Biała https://diecezja.bielsko.pl/parafia/11,bielsko_biaa_witego_maksymiliana_kolbego
1 Kościół Św. Maksymiliana Kolbego Ul. Św. Maksymiliana 1, 43-303 Bielsko Biała https://aleksandrowice.bielsko.pl
2 Parafia św. Maksymiliana Kolbego w Bielsku-Białej ul. św. Maksymiliana Kolbego 1, 43-300 Bielsko-Biała https://aleksandrowice.bielsko.pl/

Oceny i komentarze (2)

Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

Kontak telefoniczny przed wizytą w parafii pozwolił ustalić, że potrzebny dokument mogę odebrać osobiście, a dla swojego brata poprzez okazanie upoważnienia (zawarlismy w nim dane indentyfikacyjne moje i jego z dowodów osobistych). Rozmówczyni zapytała po co właściwie potrzebujemy aktu chrztu, odpowiedziałem że do apostazji. Zapytałem także, czy dokument wystawiony będzie od ręki, na co padła odpowiedź, że w "takim wypadku nie", zadałem więc dodatkowe pytanie, od jakiej części ciała w takim razie? Po tym przełamaniu formalnej oschłości i zdystansowania, lekko zmienił się ton rozmowy. Otrzymałem pouczenie, abym się jeszcze poważnie zastanowił. Wizyta w kacelarii, w godzinach funkcjonowania: wejście do przedsionka było otwarte, natomiast drzwi do kancelarii jak i pozostalych pomieszczen zamknięte. Słyszałem zza ściany wyraźnie głos rozmowy, lecz przez kilka minut intensywnego pukania nikt nie otworzył. Wreszcie drzwi zostały otwarte i zostałem obsłużony, otrzymałem opieczętowane wydruki. Zapytałem, czy moje dane pozostaną w księgach parafialnych (niestety zostają i podobno nie da się z tym nic zrobić- o zgrozo). Poprosilem takze o mozliwosc wgladu w moj wpis, i pochwili oporu i dyskusji pracownica kancelarii wyjela ksiege i odnalazla moj wpis. Zajelo to moze z 30 sekund. Potem podjelismy jeszcze rozmowę, w której wymienilismy sie swoim podejsciem do kosciola, zrozumieniem patriarchatu i kilku doktrynalnych kwestii, dotyczacych grzechu, zwierzchnictwa kosciola, nauczania Jezusa i odkupienia. Rozmowa trwala z 20 minut i przebiegła w przyjaznej atmosferze: choc oczywiscie bez jakiejkolwiek konkluzji wskazujacej na perspektywe zmiany ze strony reprezentujacej parafię Pani. Na koniec życzyła mi jednak powodzenia, co poczytuje za szczery wyraz dobrej woli.

2023-04-27, mężczyzna, 32 lat, wykształcenie wyższe trudność: średnio
Złożenie aktu apostazji

Przyszłam bez zapowiedzi, poprosiłam o rozmowę z proboszczem nie podając powodu. Ksiądz nie był bardzo nieuprzejmy, ale miły też nie był, pinkolił coś na temat dlaczego, z jakiego powodu i tam gadał i gadał (między innymi; ja jestem lesbijką, w szczęśliwym, paroletnim związku z dziewczyną, a on coś w rodzaju że „bóg wszystkich kocha, ale to nie jest normalne” innymi słowami, żałosne). Powiedziałam żeby już mnie nie przekonywał, bo i tak nie zmienię zdania. Podpisał, powiedziałam żeby mi wysłał akt chrztu z dopiskiem o apostazji na mój adres (jeszcze chyba nie wysłał, muszę to sprawdzić). Wychodząc, ja mówię „do widzenia”, a ten „broń boże do widzenia” XDD