Ksiądz szybko i profesjinalnie przyjął akt apostazji i wyczerpująco wyjaśnił dlaszy tok postępowania. Akt chrztu z adnotacją o apostazji parafia wyśle pocztą. Nie byłam namawiana do zmiany zdania
Kościół pw. Świętego Jana Chrzciciela
Bogurodzicy 3a, 70-400 Szczecin Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Świętego Jana Chrzciciela | Bogurodzicy 3a, 70-400 Szczecin | — |
| 1 | Parafia Rzymskokatolicka pw św Jana Chrzciciela | ul. Bogurodzicy 3a, 70-400 SZCZECIN | — |
| 2 | Parafia Rzymskokatolicka pw św Jana Chrzciciela | ul. Bogurodzicy 3a, 70-400 SZCZECIN | — |
| 3 | Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa | Bogurodzicy 3 70-400 Szczecin | — |
| 4 | Kościół Rzymskokatolicki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa | Bogurodzicy 3, 70-400 Szczecin | https://nspj.szczecin.pl |
| 5 | Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa | Bogurodzicy 3 70-400 Szczecin | — |
| 6 | Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa | Bogurodzicy 3 70-400 Szczecin | https://nspj.szczecin.pl |
| 7 | Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie | Bogurodzicy 3 70-400 Szczecin | https://www.nspj.szczecin.pl/ |
Oceny i komentarze (7)
Rozmowa z proboszczem przebiegła w spokojnym i miłym tonie. Przekonać do zmiany zdania próbował, ale nie zdołał. Nie okazywał żadnego oporu.
Prośbę o wysyłkę aktu chrztu do aktualnej parafii załatwiłam za pośrednictwem maila - wysłano dokument jeszcze w tym samym tygodniu.
Obsługiwała mnie kobieta,która pracuje tam od zawsze.Największy foch i niezadowolenie był z jej strony.Natomiast proboszcz spokojny i bezproblemowy
Miła pani w kancelarii. Ogarnia szybko księgi. Odpis z adnotacją załatwiła od ręki.
Były dwa podejścia. Na pierwszym byłam razem z mężem. Miałam ubraną maseczkę z błyskawicą. Proboszcz mówił pod nosem, że dziwi się tym co najpierw dają życie, a później są za odbieraniem. Przemilczałam. Zapytał, czy znamy konsekwencje, po czym podpisał co trzeba. Na odchodne rzucił, że będzie się modlił za nas. W domu okazało się, że doszło do pomyłki. Podpisałam oświadczenie męża. Wydrukowałam nowe pisma, dziś mąż poszedł sam, przypomniał księdzu sytuację i bez problemu zostały przyjęte nowe oświadczenia.
Byłem z żoną, która miała maseczkę z czerwoną błyskawicą. Ksiądz dał delikatnie do zrozumienia, że nie jest mu po drodze że Strajkiem Kobiet. Ostatecznie poszło szybko i spokojnie.