Spotkanie trwało około 30 minut
Kościół pw. Świętego Dominika
70-452 Szczecin Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Świętego Dominika | 70-452 Szczecin | — |
| 1 | Parafia pod wezwaniem św. Dominika w Szczecinie | Plac Ofiar Katynia 1, 70-452 Szczecin | https://szczecin.dominikanie.pl/ |
| 2 | Parafia pw. Świętego Marcina w Gostyninie | Jana Pawła II nr 15 | https://www.parafiaswmarcina.pl |
| 3 | Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Dominika | Plac Ofiar Katynia 1 70 – 452 Szczecin | — |
| 4 | Parafia pod wezwaniem św. Dominika w Szczecinie | Plac Ofiar Katynia 1, 70-452 Szczecin | https://szczecin.dominikanie.pl/ |
| 5 | pw Miłosierdzia Bożego w Pińczowie | Jana Pawła II nr 2A | — |
| 6 | Parafia Rzymskokatolicka pw św. Dominika | Plac Ofiar Katynia 1, 70-452 Szczecin | — |
Oceny i komentarze (6)
Spotkanie z proboszczem bardzo konstruktywne. Był grzeczny, uprzejmy, nienamolny, ale uprzedził że musi skonsultować z kurią czy może przyjąc rezygnację skoro nie chcę podać adresu zamieszkania, a ja nie chciałam bo wg dostępnych dokumentów KEP nie jest to obowiązkowe, ale jak widać mają jakieś inne wewnętrzne przepisy (niepublikowane). Ponieważ zależało mi żeby sprawę sfinalizować, zgodziłam się dopisać zdanie, że zamieszkuję na terenie parafii. I z takim dopiskiem moja rezygnacja z członkostwa w KK została przyjęta.
Trochę czasu trzeba poświęcić,po przeczytaniu aktu apostazji kazał czekać ok. 40 min. w poczekalni,poza tym ok. Obyło się bez zbędnej dyskusji.
W Kancelarii parafialnej przyjmował proboszcz (dość ciężko się dostać, spora kolejka i krótkie godziny przyjmowania). Atmosfera była średnio przyjemna, ksiądz zadawał pytania o powód apostazji i wyraził pewien niesmak z podjęcia takiej decyzji, ale nie stwarzał większych kłopotów.
dużo pytań i trochę niezręczności ale podejście z szacunkiem, szybko i rzeczowo
Kulturalnie, jednak czasochłonnie, należy przygotować się na jakieś pół godziny rozmowy, a drugie pół (jak nie więcej) czekania pod kancelarią. Pan proboszcz chciał mnie odesłać, żeby umówić się na inny dzień, więc radzę stanowczo stać przy swoim powołując się na zapisy dekretu, ew. zapowiedzieć telefon do kurii. Po tym już dostałam podpis. Nie umawiałam się, weszłam w godzinach pracy kancelarii.