Wikary, który mnie przyjął, raczył powiedzieć, że "takich jak ja się boi", a propos weryfikacji tożsamości (co powinien był zrobić tak czy siak, mowa przecież o dostępie do danych osobowych, a nie dlatego, żem apostatka), ale jak się dowiedział, że chodzi już tylko o potwierdzenie, wypisał je szybko i bez komentarzy. Po czym zażądał ofiary "co łaska" za usługę, czego zdaje się nie powinien był robić. Księża z tej parafii najpierw starali się mnie okłamać, a potem chcąc dostać zwykły akt chrztu (za pierwszym razem nie musiałam płacić), zmusili do uiszczenia nieprzepisowej opłaty
Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego
32-010 Wysiołek Luborzycki Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego | 32-010 Wysiołek Luborzycki | https://www.luborzyca.eu/ |
| 1 | Parafia Rzymskokatolicka p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Luborzycy | Wysiołek Luborzycki 81, 32-010 Luborzyca | — |
| 2 | Parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Luborzycy | Wysiołek Luborzycki 81, 32-010 Luborzyca | — |
Oceny i komentarze (2)
przyjmował mnie ksiądz Piechowicz. Rozmowa nie trwała tak znowu długo (15-20 min), ale ksiądz próbował mnie okłamywać na różne sposoby: a to że powinnam iść najpierw do parafii zamieszkania (ok, tu mógł nie wiedzieć), a to że chrzestni muszą wyrazić zgodę, a to że rodzice, w końcu że proboszcz. Że są jakieś wewnętrzne procedury, poza dekretem KEP z 2015 roku. Próbował się też posługiwać szantażem emocjonalnym. Byłam przygotowana, więc nie dałam się zbyć, ale nie spodziewałam się trudności na tym etapie