Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych

Henryka Dąbrowskiego 26, 84-230 Rumia
Pokaż na mapie
http://www.rumia.esalezjanie.pl
Dodaj relację z tego kościoła
Źródła danych adresowych

Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")

Nazwa Adres Strona
OpenStreetMap Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych Henryka Dąbrowskiego 26, 84-230 Rumia http://www.rumia.esalezjanie.pl
1 Kościół pw. Maryi Wspomożycielki Wiernych Generała Henryka Dąbrowskiego 26, 84-230, Rumia https://rumia.esalezjanie.pl/
2 PARAFIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY WSPOMOŻENIA WIERNYCH W RUMI 84-230 Rumia Dąbrowskiego 26 —

Oceny i komentarze (2)

Odbiór aktu chrztu/przekazanie do parafii zamieszkania (przed złożeniem apostazji)

Szybko, sprawnie, bez zbędnych pytań. Ksiądz dość miły, zapytał się w jakim celu potrzebuje świadectwo chrztu. Po informacji, że potrzebuje do aktu apostazji od razu przeszedl do wypisywania aktu. Zapytał się, dlaczego taka decyzja . Po krótkim wyjaśnieniu nie drążył bardziej. Wszystko zajęło 5-10 min.

2022-02-07, kobieta, 37 lat, wykształcenie wyższe trudność: łatwo
Złożenie aktu apostazji

Była to decyzja trudna, bo jestem wierzący i sam przeżylem prawie 10 lat formacji w kilku grupach (ministranci, ZHR, oraz jako wolontariusz w salezjańskim oratorium). Obyło się bez wiekszych nieprzyjemności, ale dało się wyczuć drwiący stosunek oraz wyższość proboszcza, którego sam znam od kilku lat a on zna mnie. Jedną z najbardziej rozczarowujących rzeczy był fakt, że na moje argumenty wypisane w akcie (tuszowanie przestępstw na tle seksualnym na szeroką skalę oraz lekceważący stosunek do ich ofiar, poniżający stosunek wobec kobiet, posługiwanie się mową nienawiści, odbieranie człowieczeństwa części społeczności, rasizm, angażowanie się w politykę w celu uzyskania partykularnych korzyści, brak przejrzystości finansowej oraz narzucanie światopoglądu wszystkim obywatelom niezależnie od ich wiary, oraz pochwalanie ekstremistycznych i fanatycznych poczynań pani Kaji Godek) ksiądz powiedział, że to normalne w rodzinie i się zdarza (sami to sobie skomentujcie bo mi ręce i szczęka opadła aż do ziemi), plus on się z tym nie zgadza i to kłamstwa wszystko co napisałem. Wyszedłem rozczarowany, zły, ale pewny, że robię dobrze, bo wiary nie porzuciłem tylko opuściłem organizację, która od jakiegoś czasu ma w swoich szeregach zło. Szkoda tylko, że ksiądz proboszcz nie wdał się ze mną w jakąś dyskusje gdzie by mnie próbował zatrzymać. Rzucił tylko: nie mnie Cię przekonywać. Tyle w temacie. Niesmaak mimo wszystko