Złożenie oświadczenia vel aktu apostazji przebiegło bezproblemowo i spokojnie. Proboszcz mówił mi per ty, choć młódką nie jestem, ale - w moim odczuciu - intencje miał chyba takie, żebym czuła, że podchodzi do mnie życzliwie i próbuje zrozumieć. Nie przekonywał, nie zniechęcał, trochę popytał dlaczego i po co, upewnił się, że jestem przekonana do tego, co robię i że nie jest to chwilowy kryzys wiary. Podpisał moją kopię, poinformował że świadectwo chrztu ze stosowną adnotacją otrzymam w wrześniu pocztą i życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego.
Kościół parafialny pw. Matki Bożej Królowej Polski
Gdańska 6a, 01-691 Warszawa Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół parafialny pw. Matki Bożej Królowej Polski | Gdańska 6a, 01-691 Warszawa | https://www.parafia-marymont.pl/ |
| 1 | Parafia Matki Bożej Królowej Polski | ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa | https://www.parafia-marymont.pl |
| 2 | Parafia Matki Bożej Królowej Polski | ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa | https://www.parafia-marymont.pl |
| 3 | Parafia Rzymskokatolicka Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie | ul. Gdańska 6a, 01-691 Warszawa | https://www.parafia-marymont.pl/ |
| 4 | Parafia Matki Bożej Królowej Polski | ul. Gdańska 6A, 01-691 Warszawa | https://www.parafia-marymont.pl/ |
Oceny i komentarze (4)
Obsługiwała Pani w kancelarii. Pełen profesjonalizm, żadnych niepotrzebnych w danej sytuacji uwag.
Spotkanie przebiegło bardzo sprawnie. Najpierw przywitała mnie przemiła Pani w kancelarii, zaprosiła do osobnego pokoju, wypytała czy mam akt chrztu już ze sobą i poprosiła żeby poczekać na księdza. Ksiądz przemiły! Od razu podpisał akt apostazji, rozmawialiśmy jakieś 20 minut o rozwijaniu się zawodowo, emocjonalnie i książkach. Powiedział, że gdybym potrzebowała kiedykolwiek z kimś porozmawiać na jakikolwiek temat to mogę dzwonić. Życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego. Bardzo uprzejma i fajna rozmowa.
Proboszcz zgodnie z wytycznymi próbował mnie odwieźć od wystąpienia z kościoła, ale był świadomy tego, że poza próbą nic nie osiągnie. Przyszedłem tam w konkretnym celu. Proboszcz bez zbędnych ceregieli przyjął dokument, podpisał i kulturalnie się pożegnaliśmy.