Ksiądz proboszcz,, spotkanie trwało około 5 minut. Zapytał tylko czy jestem świadomy decyzji a na moją odpowiedź, że tak powiedział, że jako proboszczowi parafii jest mu przykro, że dokonuję apostazji.
Kościół św. Antoniego z Padwy
Świętego Antoniego Padewskiego 4, 91-038 Łódź Dodaj relację z tego kościołaŹródła danych adresowych
Widzisz błędne dane? Wyślij maila z informacją (adres z zakładce "Informacje")
| Nazwa | Adres | Strona | |
|---|---|---|---|
| OpenStreetMap | Kościół św. Antoniego z Padwy | Świętego Antoniego Padewskiego 4, 91-038 Łódź | — |
| 1 | Kościół pw. Świętego Antoniego z Padwy z Łodzi | Padewskiego 4, 90-001 Łódź | — |
| 2 | Parafia Rzymskokatolicka p.w św Antoniego z Padwy w Łodzi | Ul. św Antoniego Padewskiego 4, 91-038,Łódź | https://swantoni.archidiecezja.lodz.pl |
| 3 | Parafia pod wezwaniem św. Antoniego z Padwy | Ul. Świętego Antoniego Padewskiego 4, 91-038 | https://swantoni.archidiecezja.lodz.pl |
| 4 | Parafia św. Antoniego z Padwy | Św. Antoniego Padewskiego 4 w Łodzi | — |
Oceny i komentarze (4)
Przyjął mnie zdaje się proboszcz. Całe spotkanie trwało może pół godziny lub chwilę dłużej. Czułam się mocno zestresowana a jednocześnie gotowa na przytyki, które jak się domyśliłam, spadły później, po zweryfikowaniu dokumentów i gdy proboszcz zaczął czytać i komentować moje zwięzłe uzasadnienie. Skwitował to m.in. słowami, że no tak, to na pewno na kanwie protestów przyszłam, czy uważam się za Polkę, czy rodzice o tym wiedzą (mam 38lat :D) i że potem to do niego będą pretensje jak się dowiedzą dopiero gdy mnie się coś stanie. Stwierdził też, że przecież rozdział państwa od kościoła jest (xD), więc o co mi chodzi. Generalnie czułam się sprowadzona do poziomu buta i małej rozwydrzonej dziewczynki. Ale mimo to ze spokojem starałam się odpowiadać bądź ignorować przytyki i polemizować. Zwracałam się też do proboszcza grzecznie, w formie "proszę księdza" itp nie dając żadnej podstawy do traktowania mnie inaczej.
Długo to nie trwało, ale nie była to najlepsza randka w życiu. Miałam okazję usłyszeć, że jestem niedouczona, nie szukam prawdy (bo jest tylko jedna oczywiście), Newton bym natchniony przez boga i generalnie wszyscy uczeni, kościół zawsze bronił kobiet, a jak ja nie zgadzam się na zakaz aborcji to czemu zgadzam się na stanie na czerwonym świetle :D itp Generalnie dyskusja trochę bez sensu i takie walenie się po mordach. No ale cóż, trochę się podroczyłam, uslyszalam, że najgorzej, że bóg nadal będzie mnie kochał, podpisał, życzyłam miłego dnia i wyszłam :D Jeśli ktoś będzie tam składał oświadczenie - odwagi! Trochę gadania głupot, ale generalnie bez większych problemów ;) Powodzenia wszystkim, którzy są na początku drogi! 🌼
Poszłam w piątek, był wikary, kazał przyjść w poniedziałek, bo wtedy będzie proboszcz i z nim to trzeba załatwiać. Przy okazji powiedział, że będzie odmawiał różaniec za mnie przez weekend. Ale uprzejmy. Ksiądz proboszcz w poniedziałek bardzo zagubiony, nie bardzo wiedział, jak mnie przekonywać. W końcu podpisał. Nie robił jakichś większych problemów.